41-407 Imielin

ul. Karola Miarki 7

telefon (0-32) 225 60 55

 e-mail: sp.wyszynski.imielin@wp.pl

Z rodziną czas dzieję i jest mi weselej – Dni Otwarte w imielińskiej podstawówce

Z rodziną czas dzieję i jest mi weselej – pod tym hasłem odbyły się pierwsze Dni Otwartej Szkoły Podstawowej w Imielinie. W atmosferze rodzinnego pikniku i wspólnej zabawy uczniowie, wraz z najbliższymi, uczestniczyli w wyjątkowym święcie szkoły. Na co dzień podporządkowane rytmowi lekcji i dzwonków mury zatrzęsły się w posadach, wypełnione barwną i bogatą „paradą atrakcji”.

Uroczystości rozpoczęły się 18 czerwca, w piątek, Koncertem Laureatów[1], podczas którego zaprezentowały się sławy naszej podstawówki i zdobywcy wielu nagród: zespoły muzyczne i ich soliści, grupy taneczne, instrumentaliści, trupy aktorskie, recytatorzy, a nawet… gimnastyczki artystyczne. Kolejną atrakcją Dni Otwartych była przechadzka po szkole, podczas której zwiedzać można było sale lekcyjne i pracownie. W tych zaś czekały na spacerowiczów wystawy prac, kronik i albumów, prezentacje multimedialne, pokazy w 3D, eksperymenty i doświadczenia przyrodnicze, a nawet instrumenty muzyczne, które szczególną przyjemność sprawiły najmłodszym. Spacerująca publiczność co rusz zaskakiwana była nowymi wydarzeniami, bowiem na kolejnych piętrach szkoły odbywały się happeningi i przedstawienia, m.in. odegrana po angielsku sztuka Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, awangardowa wersja Romea i Julii czy maraton konwersacyjny „In English”. Co ważne - uczniowie i nauczyciele na Dni Otwarte nie przygotowywali niczego nowego – zaprezentowali dorobek minionego roku szkolnego, ten zaś zaprezentował się nader imponująco.

Pogoda zepsuła nieco szyki (ale nie humory!) organizatorów drugiego dnia, w sobotę. Z powodu deszczu odwołane zostały „dmuchańce”, które dostarczyć miały grawitacyjnych przyjemności milusińskim, a także turnieje siatkówki i piłki nożnej. Jednak życie szkole nie znosi próżni, a nauczyciele, znani z rzutkości i elastyczności naprędce zorganizowali zajęcia sportowe na szkolnych korytarzach i świetlicach, co – paradoksalnie – przyczyniło się do podniesienia atrakcyjności. Bo kto by nie chciał poskakać na piłce i poszaleć z hula-hopem tam, gdzie zazwyczaj nie wolno nawet biegać?! 

Dla wyczerpanych zwiedzaniem i oszołomionych tempem szkolnego życia, podczas obu dni festynu, czekały kawiarnia i cukiernia - jednym elementów uroczystości był bowiem kiermasz ciast, które przygotowali wspaniali i niezastąpieni Rodzice naszych wychowanków. Za symboliczną opłatę zakupić można było spory kawałek świeżutkiego, domowego ciacha i doskonałą kawę… a potem już tylko zasiąść w szkolnej ławie i powspominać minione czasy. A przed wyjściem ze szkoły obowiązkowo przystawano przy stoiskach z „pamiątkami” – wykonanymi przez uczniów i nauczycieli – kartkami, obrazkami, biżuterią i wieloma pięknymi drobiazgami.

W to, że szkoła jest nie tylko miejscem pracy, nauki, ale też zabawy i radosnego tworzenia nie wątpi zapewne żaden z tak licznie przybyłych w nasze progi Gości. Takie imprezy jak Dni Otwarte pokazują najbardziej radosne oblicze tej „instytucji”. Ale co najważniejsze – warto pamiętać, że jest szkoła miejscem otwartym ZAWSZE – wobec każdego dziecka, rodzica, nauczyciela, każdego pomysłu czy idei, które niosą ze sobą dobro, prawdę i piękno.


[1] Szczegółowa relacja w kolejny artykule.

Dni Otwarte Szkoły